Zainspiruj się kolekcją na sezon jesień-zima 2023 od Stradivarius. Odkryj najmodniejsze ubrania, buty i akcesoria damskie. Poczuj modę!
Skąd brać towar do sklepu internetowego? Oto rozwiązania, które możesz rozważyć podczas poszukiwania asortymentu do sprzedaży online. Spis treści artykułu: Produkcja własna; Towar do sklepu internetowego prosto od lokalnego producenta; Zapatrzenie sklepu internetowego w hurtownie online; Private label; Skąd brać towar do sklepu
Skąd brać towar do sklepu internetowego? 4 propozycje. Najpopularniejszymi sposobami na to, skąd brać towar do sklepu internetowego będzie: sprzedaż własnych wyrobów, zaopatrzenie sklepu internetowego w hurtowni lub kupno towaru prosto od producenta.
1. RÓB ZAKUPY ONLINE 24H NA DOBĘ, 7 DNI W TYGODNIU. Wybieraj produkty z bogatej gamy dostępnej na naszej stronie. 2. WYBIERZ OPCJĘ ODBIORU OSOBISTEGO. Znajdź sklep SMYK w dogodnym dla siebie położeniu i odbierz w nim swoje zakupy. 3. ZAPŁAĆ ZA ZAKUPY PRZY ODBIORZE. Możesz dopasować rodzaj płatności do swoich preferencji, płacąc
Zazwyczaj koperty od kuriera nie przekraczają wymiarów 35x25x5 cm. Od firm kurierskich można je otrzymać bezpłatnie oczywiście przy zamówieniu z wyprzedzeniem. Należy jednak pamiętać, że nie zawsze kurier posiada tego rodzaju kopertę ze sobą. Jeśli zamawiasz usługę kurierską którą chcesz nadać koniecznie w opakowaniu DOX
Jak zamówić produkty z Empiku do sklepu: Porady i wskazówki dla sprzedawców. Jeśli chcesz zamówić produkty z Empiku do swojego sklepu, musisz wykonać kilka kroków. Po pierwsze, musisz zarejestrować się na stronie internetowej Empiku i utworzyć konto. Następnie będziesz mógł przejrzeć ofertę produktów i wybrać te, które
Do podanego czasu należy doliczyć 1-2 dni na zrealizowanie dostawy przez firmę kurierską. W przypadku zamówienia kilku różnych produktów, z innymi terminami realizacji, Twoje zamówienie może być podzielone na kilka dostaw. W przypadku jakichkolwiek pytań skontaktuj się z nami telefonicznie, pod nr tel 81 464 35 73 lub mailowo
Gdzie warto kupować ubrania xxl? Zakup ubrań dla osób puszystych jeszcze do niedawna mógł stanowić zdecydowanie większy problem. Natomiast wraz z powstaniem szerokiej oferty sklepów online, specjalizujących się właśnie w ubraniach o szerszej skali rozmiarów, dostęp do tego rodzaju ubrań stał się o wiele bardziej przystępny dla konsumentów.
W sklepie internetowym H&M zwroty są akceptowane przez okres 30 dni od dnia otrzymania przez kupującego przesyłki. Aby dokonać bezpłatnego zwrotu, należy udać się do dowolnego sklepu stacjonarnego H&M wraz ze zwracanym produktem oraz dowodem zakupu, lub zamówić zwrot za pośrednictwem kuriera DHL.
Pierwszy sposób pozyskiwania zdjęć produktów do sklepu internetowego to zaciągnięcie ich prosto z hurtowni, której asortyment sprzedajesz. Fotografie stanowią część informacji o towarach każdego dostawcy, wobec czego udostępniane są podczas integracji. Możesz wykorzystywać je na podstawie umowy podpisanej z daną hurtownią.
pHM1M. Funkcjonalne Funkcjonalne Zawsze aktywne Przechowywanie lub dostęp do danych technicznych jest niezbędny w celu umożliwienia poprawnego korzystania z usług udostępnianych użytkownikowi oraz w celu zapewnienia koniecznej komunikacji. Preferencje Preferencje Przechowywanie lub dostęp techniczny jest niezbędny do uzasadnionego celu przechowywania preferencji, o które nie prosi subskrybent lub użytkownik. Statystyka Statystyka Przechowywanie lub dostęp techniczny, używany wyłącznie do zbiorczych celów statystycznych. Przechowywanie techniczne lub dostęp, który jest używany wyłącznie do anonimowych celów statystycznych. Bez wezwania do sądu, dobrowolnego podporządkowania się dostawcy usług internetowych lub dodatkowych zapisów od strony trzeciej, informacje przechowywane lub pobierane wyłącznie w tym celu zwykle nie mogą być wykorzystywane do identyfikacji użytkownika. Marketing Marketing Przechowywanie lub dostęp techniczny jest niezbędny w celu profilowania i dostarczania treści dopasowanych do zainteresowań i potrzeb użytkownika. Preferencje
zamknij Wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych w postaci plików cookies oraz danych zamieszczonych w formularzu kontaktowym i formularzu zamówienia w celu analizy moich zachowań w serwisie i obsługi zamówień. Administratorem danych jest GRAWITACJE, NIP: 8311613565. Mam prawo do wglądu, modyfikacji oraz żądania usunięcia tych danych. Więcej informacji znajduje się w zakładce Polityka Prywatnosci.
Pisze tę notkę tak naprawdę trochę dla siebie sprzed lat. Zanim założyłam markę modową, wydawało mi się, że wydanie kilkuset złotych na ubranie to płacenie tylko i wyłącznie za kaprys (i wakacje) projektanta. Po dwóch latach prowadzenia swojej firmy rozumiem, jak bardzo brakowało mi wtedy wiedzy. Dlatego postanowiłam się z Wami podzielić informacjami i kosztami, które pomogą Wam zrozumieć, skąd taka, a nie inna cena danego produktu. Będę się tutaj opierać na doświadczeniu swoim oraz kilku znajomych marek. Ceny, które podam, będą cenami brutto, ponieważ taką sumę finalnie musimy za wszystkie niżej wymienione rzeczy zapłacić. Bardzo często będę się posługiwać widełkami, ponieważ różnice – chociażby w cenie za zszycie danego produktu – potrafią być bardzo duże. W większości znajomych mi przypadków niższa cena oznacza niższą jakość. Natomiast niekoniecznie wysoka cena zawsze oznacza wysoką jakość. Czasem jest to po prostu duża marża sklepu. Najłatwiej rozpoznać to po składzie ubrania oraz jakości zszycia. Poniższe zestawienie dotyczy cen przeszywania całych kolekcji w pełnej rozmiarówce i nie ma nic wspólnego z szyciem na miarę. Zszycie większej ilości w określonych, powtarzających się rozmiarach jest po prostu znacznie tańsze niż szycie pojedynczej sztuki na miarę klienta. Zaczynamy! Cena ubrania to składowa wielu (naprawdę wielu!) rzeczy, które teraz postaram się Wam kolejno wymienić. Tkanina Cena najtańszej dobrej (podkreślam d o b r e j, słabą jakościowo można kupić taniej) wełny, jaką udało mi się znaleźć na rynku, to około 100–150 zł za metr przy zakupie całej belki (czyli minimum 30 metrów z koloru). Problem jest taki, że jej kolorystyka kończy się szybciej, niż się zaczęła, i za dużo się z tego uszyć nie da. Więcej kolorów jest dostępnych w cenie 250 zł za metr, również przy zakupie całej belki. Jeśli dysponujemy kwotami 350–400 zł na metr z belki, mamy już naprawdę ogromny wybór. Oczywiście są też tkaniny znacznie droższe, ale powiedzmy, że na rynku polskim w produktach RTW (ready to wear, czyli potocznie mówiąc: z wieszaka) raczej nie funkcjonują. Zużycie tkaniny na sukienkę bez rękawów w rozmiarze XS to 1 metr. Zużycie tkaniny na sukienkę z rękawami i dołem z połowy koła w rozmiarze XL to prawie 2 metry. Łatwo policzyć, że dobra tkanina potrafi naprawdę podnieść cenę ubrania. I oczywiście ktoś mógłby polemizować, że cena nie zawsze oznacza jakość, ale w przypadku tkanin się nie zgodzę. Dobre tkaniny zawsze dużo kosztują. Uwierzcie mi: wiele razy próbowałam znaleźć coś tańszego. Zawsze kończyło się to porażką jakościową i powrotem do droższych, ale mimo wszystko pewnych tkanin. Przeszycie Kolejny element znacznie wpływający na cenę ubrania to przeszycie całej kolekcji. Cena zszycia skomplikowanej sukienki z rękawem w warszawskiej szwalni potrafi wynieść nawet 200 zł. Cena za zszycie sukienki bez rękawów w szwalni o bardzo wątpliwej jakości szycia to tylko 30 zł. Znów rozchodzi się o to, czego szukamy. Jeśli efekt końcowy ma być dopracowany, to tanio nie będzie. Szwalnie, robiąc wycenę, uważnie patrzą, jakie mamy wymagania dotyczące szycia. Jeśli pilnujemy szwów, prawidłowego włożenia rękawa, dobrego zszycia podłożenia i prostych zaszewek – to cena będzie rosła szybciej, niż w Polsce kończy się lato. Prawda jest taka, że byle jak dzianinę to każdy zszyć potrafi. I będzie tanio. Za to szukanie na przykład szwalni, która zszyje garnitur (a w szczególności marynarę) i jeszcze zrobi to dobrze, to naprawdę ekstremalnie droga wyprawa na Mount Everest. Próbne modele Zanim przeszyje się całą kolekcję, trzeba zawsze odszyć próbny model. Najczęściej dwa. Jeśli jest sporo problemów – to trzy. Próbny model kosztuje 2–3 razy więcej niż przeszycie jednej rzeczy w całej kolekcji. O tyle samo rośnie cena tkaniny, ponieważ kiedy kupujemy na metry, a nie na belki, również jest 2–3 razy drożej. Łącznie takie prototypowanie to czasem kilka tysięcy złotych. To wszystko również trzeba wliczyć w koszta finalnego produktu. Konstrukcja, stopniowanie Ubrania niestety nie szyją się z wzoru na manekinie ani też z rysunku w Paincie. Potrzebne są trafarety przygotowane przez konstruktorkę. To również nie jest tania zabawa, zwłaszcza jeśli chcemy zatrudnić kogoś, kto poświęci uwagę naszemu projektowi, a nie tylko zrobi lekko zmodyfikowaną kopię konkurencji. Tu znów kwoty liczymy w tysiącach. Nie da się nie zauważyć, że próbne modele, konstrukcja oraz stopniowane to tak naprawdę koszta, które musimy policzyć w tysiącach złotych. Dodatki krawieckie W marynarce jest dziewięć guzików, a jeden guzik z masy perłowej farbowany na granatowo kosztuje na przykład 7 zł. Do tego dochodzi podszewka, lamówka, nici, wkłady, poduszki, metki, wszywki pielęgnacyjne, wieszaczki, suwaki itp. Pojedynczo to nie są jakieś wysokie sumy, ale zebrane razem muszą wpływać na cenę produktu, bo gdy się o nich zapomni, produkcja może się nie spiąć cenowo. Zdjęcia Prawie nikt nie bierze tego pod uwagę, ale zdjęcia generują gigantyczne koszta. Zorganizowanie jednodniowej sesji zdjęciowej, podczas której powstanie około 20 zdjęć, oznacza: wynajęcie studia, zatrudnienie fotografa, retuszera, makijażystki, fryzjera, modelki (i jej zgody na wykorzystanie wizerunku) oraz zorganizowanie cateringu. Łączna cena za takie działania to od 6 do 20 tys. złotych. Do tego dochodzą zdjęcia packshotowe, których koszt to 70 zł za jedno zdjęcie odzieży na duchu. A często robi się przód, skos, tył oraz detale. I tak dla każdej rzeczy z kolekcji. Logistyka, pakowanie, wysyłka Kolejne koszta to transport. Nie tylko ubrań ze szwalni do magazynu i z magazynu do sklepu, lecz także na przykład sprowadzenie belki taniny z Anglii (płatne w funtach, żeby przypadkiem nie było za tanio). Warto pamiętać też o rzeczach, w które trzeba zainwestować, żeby ubrania wysyłać do klientów. Trzeba policzyć, ile kosztuje pudełko (min. 10 zł za pudełko koszulowe z logotypem, podobnie za torbę), bibuła, wstążka, koperta do paragonu, liścik z dedykacją, folia stretch, taśma klejąca, karton do wysyłki, pokrowce – tak mogłabym wymieniać DŁUGO. Wiem, że wyliczam szczegóły, ale faktury za takie rzeczy, o których się nie myśli w pierwszej kolejności, potrafią być całkiem spore. Zabawnie jest z wysyłką. Jeśli widzicie, że jest darmowa, to możecie mieć 100% pewności, że została wliczona w cenę produktu. Mnie na przykład było stać na darmową wysyłkę tylko na początku działalności, kiedy paczek było mniej, a Poczta Polska jeszcze wtedy nie podniosła cen. Sklep stacjonarny, sklep internetowy, magazyn Mówiąc wprost: ubrania gdzieś trzeba sprzedać oraz gdzieś trzymać. Wynajęcie lokalu w Warszawie to kilka tysięcy złotych. Lokal użytkowy często trzeba wyremontować oraz zająć się aranżacją przestrzeni. Czyli po prostu kupić meble, wieszaki (takie z logotypem będą droższe), stoły, krzesła itp. Do tego dochodzi magazyn. Część osób myśli, że sklep internetowy to mniejsze koszta, ale za jego prowadzenie również trzeba płacić, a na przykład PayU za realizację płatności pobiera całkiem dużą prowizję. Do tego jeszcze projektowanie skórki, a w późniejszym etapie e-coomerce manager itp. Kolejne tysiące pojawiają się na fakturach. Pracownicy Do sklepu potrzebny jest sprzedawca. Zamówienia ktoś musi pakować i wysyłać. Fajnie też mieć grafika. Przydałoby się też mieć nawet jeśli nie agencję, to doradcę od marketingu i PR. Ktoś musi zaprojektować logo, ustawić reklamy w social mediach (już o innych formach reklamy nawet nie wspominam, bo to dopiero są gigantyczne koszta), doradzić wizerunkowo. To jest dla tych ludzi regularna praca, za którą właściciele sklepów normalnie płacą. Ja na przykład na nowy logotyp musiałam po prostu przez kilka miesięcy oszczędzać. VAT, podatek dochodowy, ZUS i inne cuda Największy koszmar na koniec. ZUS (1000 zł miesięcznie) przy podatku dochodowym oraz VAT wydaje się czymś naprawdę małym. Jeśli sprzedam sukienkę za 1000 zł to muszę od tego oddać państwu VAT, czyli 186 zł, oraz podatek dochodowy, czyli 146 zł. Oczywiście te sumy się zmniejszają, jeśli bierze się na fakturę różne rzeczy i robi się koszta dla swojej firmy. Tak naprawdę VAT i podatek dochodowy to ogromna część tego, co płacimy, gdy kupujemy ubrania. I to po prostu właściciel firmy musi zapłacić państwu. Koniec kropka. To nie są jego pieniądze. Prawdę mówiąc, nie wiem, czy czegoś po drodze nie zgubiłam. Ciągle mi się zdarza, że potrafi mnie zaskoczyć jakaś faktura albo koszt zakupu czegoś. Czasem więcej dnia spędzam w telefonie, używając kalkulatora niż Facebooka. Kiedyś wydawało mi się, że wydanie 800 zł na ubranie, torebkę lub buty to jest niewyobrażanie wysoka suma. Teraz nie sądzę oczywiście, że to kieszonkowe, ale zupełnie inaczej podchodzę do zakupów. Dzięki temu, że sama nadzoruję produkcję, nauczyłam się dość szybo rozpoznawać, kiedy cena oznacza jakość, a kiedy tylko i wyłącznie metkę. W tym roku na targach tkanin Milano Unica w Mediolanie miałam bardzo śmieszny przypadek. Otóż poszłam wybierać szaliki. Spodobały mi się cztery konkretne. Zanim zdążyłam zapytać, jakie jest minimalne zamówienie oraz ile kosztują, przedstawicielka firmy, na której stoisku się znajdowałam, zaczęła trochę chichotać. Okazało się, że wybrałam cztery najdroższe produkty z całej kolekcji liczącej około 100 modeli. Mnie to wcale nie zdziwiło. Kiedy jeszcze chodziłam z mamą na zakupy, zawsze miała do mnie pretensje, że gdy wchodzę do sklepu, pierwsza rzecz, po którą sięgam, jest najdroższa. Cóż, moja krawcowa mówi, że to po prostu dobra ręka do tkanin. Podsumowując tą anegdotą (śmiechom i dokazywaniom nie było końca): mam nadzieję, że mniej więcej zarysowałam Wam, dlaczego jakościowe ubrania produkowane od podstaw w Polsce tyle kosztują. Jeśli macie jakieś dodatkowe pytania – pozostaję do Waszej dyspozycji w komentarzach pod notką!
Odkąd zaczęłam publikować zdjęcia swoich zestawów na portalach społecznościowych, często spotykałam się z pytaniami "gdzie kupujesz swoje ubrania?" i "jak bezpiecznie zamawiać zza granicy?". Otóż dziś postaram się dokładnie, krok po kroku odpowiedzieć na te pytania bazując na własnych doświadczeniach i spostrzeżeniach dokonanych podczas zakupów. Nie jestem jednak ekspertem w tej dziedzinie. Wszystkie zamieszczone poniżej informacje są oparte o mój subiektywny punkt widzenia, niemniej jednak mam nadzieję, że uda mi się rozwiać wszelkie wątpliwości. Chętnie wysłucham Waszych uwag i poprawek, zachęcam więc do komentowania! Odkąd zainteresowałam się mori, zaczęłam się zastanawiać gdzie kupować ubrania w tym stylu, które byłby zarówno dobrej jakości, jak i w przystępnej cenie. Rzeczy japońskich marek są bardzo drogie, a także niekoniecznie wpisują się w mój gust i poczucie estetyki. Odkąd mori straciło popularność, coraz rzadziej możemy spotkać ubrania przeznaczone dla osób ubierających się w stylu. Częściej natkniemy się na kolekcje nim inspirowane, gdzie brakuje warstw, ilość falbanek i koronek jest mniejsza, a spódnice krótsze niż do kolan, o czym dokładniej napiszę w kolejnym poście. Osobiście nie przepadam za kupowaniem ubrań z drugiej ręki i nie mam "szczęścia" do znajdowania "perełek" w second hand'ach, mój wybór szybko padł na taobao. Jest to największa chińska platforma handlowa, odpowiednik naszego allegro. Posiada on również swój anglojęzyczny odpowiednik skierowany do zagranicznych klientów - AliExpress. Na chwilę obecną jeszcze nie miałam okazji nic stamtąd zamawiać, a przyczyniło się do tego kilka prostych powodów. Po pierwsze, nie wszyscy sprzedawcy, których możemy spotkać na taobao wystawiają tam swoje produkty. Na AliExpress nie znajdziemy rzeczy od małych, niezależnych sklepików oferujących rzeczy handmade. Po drugie, "darmowa wysyłka" jest z góry wliczona w cenę produktu, przez co nie jesteśmy w stanie kontrolować ile w rzeczywistości za nią płacimy, także nie mamy możliwości wyboru metody przesyłki. Po trzecie, zamówienia od różnych sprzedawców są wysyłane w osobnych paczkach, co nie jest zbyt komfortowe przy zakupie większej ilości rzeczy. Ogólnie rzecz ujmując, na AliExpress najlepiej kupować drobiazgi, bądź składać małe zamówienie z jednego sklepu. W swoim poście skupię się na opisaniu sposobu zamawiania z taobao w kilku prostych krokach. Jak już wspominałam jest to chińska platforma handlowa przeznaczona dla chińskich sprzedawców i chińskich klientów, więc nic dziwnego, że w całości jest prowadzona po chińsku. W odnalezieniu się na stronie pomoże nam google translate, który automatycznie nam ją przetłumaczy (niezbyt precyzyjnie, ale na tyle dobrze, aby rozróżnić kategorie w danym sklepiku), a do nieco bardziej dokładnego wyszukiwania przyda nam się ten oto słowniczek. Wszystkie ceny podane są w juanach, a więc niezbędny dla nas będzie aktualny konwerter walut. Jednak, co robić, gdy już znajdziemy wymarzone rzeczy? - Krok 1: Jak rozpoznać uczciwego sprzedawcę? - Przed zakupem warto najpierw sprawdzić opinie danego sprzedawcy. Najlepiej na różnego rodzaju forach i blogach, gdzie zamieszczane rzeczywiste zdjęcia produktów, które otrzymują klienci. Na taobao możemy również sprawdzić opinie użytkowników, do których czasami są załączone (przeważnie słabej jakości, jednak lepsze to, niż nic, gdy nie możemy znaleźć recenzji na anglojęzycznych stronach) zdjęcia, klikając w cyferkę po prawej stronie (obrazek poniżej, kliknij, aby powiększyć): Zapewne zastanawiacie się, co oznaczają korony przy "ocenie sklepu"... Otóż są one wyznacznikiem ilości dokonanych transakcji. Złote korony oznaczają ich największą liczbę, następnie za mniejszą ich ilość przyznawane są niebieskie korony, diamenciki i serduszka. Zawsze starajcie się kupować od sprzedawców, którzy mają przyznane co najmniej 3-4 diamenciki. W te znaczki, wyświetli nam się bardziej szczegółowa strona z oceną sprzedawcy i zbiorcze opinie klientów na temat poszczególnych produktów (gdzie również google translate jest mile widziany): Pod koniec tego artykułu załączę listę sklepów specjalizujących się w sprzedaży rzeczy w stylu mori i opiszę kilka z nich, z których najczęściej zamawiam, jednak nie musicie się ograniczać wyłącznie do nich. Zawsze możecie wyszukiwać ubrania na taobao samodzielnie, jednak pamiętajcie o tym, żeby nie wybierać produktów, które mają bardzo niskie ceny. Wówczas możemy mieć pewność, że trafimy na ubrania niezgodne z opisem i bardzo słabej jakości. - Krok 2: Uwaga na materiały i rozmiary! - Jak zapewne wiecie chińskie rozmiary znacznie różnią się od naszych europejskich, nie tylko w przypadku obwodu w biodrach czy biuście, dotyczy to również długości całkowitej danej rzeczy oraz rękawów czy nogawek. Jednak oglądając aukcje z ubraniami w stylu mori, często natkniecie się na "free size", który odpowiada (w mojej ocenie) w większości przypadków naszej europejskiej M-ce. Rozmiar uniwersalny w przypadku tych rzeczy jest spowodowany luźnym, niepodkreślającym sylwetki krojem, który bez problemu będzie pasował na Europejkę średniego wzrostu, noszącej rozmiary XS-M, jednak wyższe panie o kobiecych kształtach będą musiały bardziej zwrócić uwagę na dokładne wymiary podane w tabelce, zwykle na dole aukcji. Oczywiście i w tym przypadku polecam użyć tłumaczenia stron google, jednak nie zawsze się to sprawdza - nie gdy tabela wymiarów została zamieszczona w formie obrazka. W tym wypadku najlepiej zapytać pośrednika o podanie nam dokładnych wymiarów, który ma obowiązek nam je podać, w przeciwnym razie powinniśmy go zmienić. Jednak dla niecierpliwych podaję tłumaczenie znaków używanych do opisu poszczególnych wymiarów (mam nadzieję, iż jest ono poprawne, dajcie mi proszę znać, jeżeli gdzieś popełniłam błąd): Warto zwrócić również uwagę na materiał z jakiego zostały wykonane ubrania. W przypadku tych dedykowanych mori będzie to zazwyczaj bawełna z małą ilością syntetycznych domieszek (która mnie się niemiłosiernie), rzadziej wiskoza czy poliester. Jednak musicie być przygotowane na to, że będzie on znacznie cieńszy i bardziej przewiewny. Z jednej strony to plus, ponieważ dzięki temu będziemy mogły zachować komfort przy nakładaniu wielu warstw, również w lato, jednak niestety kiepsko sprawdzą się w zimę. (Wtedy na pomoc przychodzą mi golfy, pasują idealnie niemal do każdej sukienki i wyglądają bardzo elegancko!) - Krok 3: wybór pośrednika i pierwsze zamówienie - Gdy już wybierzemy rzeczy, które chcielibyśmy zamówić, nadeszła pora na skorzystanie z pomocy pośrednika. Z mojej strony polecam 42agent. Polecało mi go wiele osób z grupy Mori Girls International, w recenzjach na różnego rodzaju blogach również uzyskuje pozytywne oceny. Dodatkowo mają przejrzyście napisaną stronę, która zawiera dużą ilość informacji, przekazanych w prosty i logiczny sposób, ponadto pobierają najniższą prowizję z jaką się spotkałam (8% od każdego produktu), zawsze zamawiają po zniżkowych cenach i wysyłają nam zdjęcia po tym, jak dane rzeczy dotrą do ich biura. Jedną z głównych zalet jest szybki i miły kontakt, odpowiedź zawsze otrzymywałam w ciągu 48 godzin, dodatkowo oferują możliwość ubezpieczenia paczki i 40-45% zniżkę na kurier EMS (polski Pocztex). Jeżeli chcecie skorzystać z pomocy innego pośrednika, pamiętajcie o tym, żeby wcześniej dokładnie poczytać na jego temat, zarówno na polskich, jak i zagranicznych stronach. Poniżej opiszę jak zamawiać z 42agent, ponieważ przez konstrukcję strony nieco różni się od pośredników, z którymi kontaktujemy się bezpośrednio drogą mailową z zapytaniem o produkty, a on już nas "prowadzi za rękę". Zaczynamy od rejestracji na stronie postępujemy zgodnie z poszczególnymi punktami. Po założeniu konta, klikamy czerwoną ikonkę z "quick order" w prawym górnym rogu. Następnie zostaniemy poproszeni o wklejenie bezpośredniego linku do aukcji z rzeczą, która nas interesuje, po czym klikamy "get it": Następnie zostaniemy poproszeni o podanie szczegółów dotyczących produktu, który chcielibyśmy zamówić. Kolejno wybieramy rozmiar (o ile jest to możliwe; jak już wcześniej wspomniałam ubrania w stylu mori są przeważnie w rozmiarze uniwersalnym), kolor, a także cenę po obniżce, która widnieje na aukcji. Nie wiem dlaczego strona automatycznie nie konwertuje również obniżonej ceny, jednak pamiętajcie, aby zawsze się o nią upomnieć! Następnie wybieramy ilość, opcjonalnie możemy wkleić link do zdjęcia przedmiotu, który nas interesuje (bardzo pomocne w przypadku, gdy na aukcji wystawione są rzeczy w różnych wzorach i kolorach). Na koniec możemy zadać wszelkie dręczące nas pytania i poprosić o skorygowanie ceny. Jeżeli jesteśmy pewni, że wszystko się zgadza, klikamy "add to cart", co doda wybraną rzecz do listy zakupów. Podobnie postępujemy z każdym kolejnym wybranym przez nas przedmiotem. Gdy już dodamy do koszyka wszystkie rzeczy, które mamy zamiar zamówić, zatwierdzamy zamówienie i naszym oczom ukaże się taka oto lista zakupów, gdzie znajdują się nasze dane osobowe, zestawienie kosztów, wybrana metoda płatności i przesyłki, numery transakcji i zamówienia, a także, po wysłaniu paczki pojawi się tam również tracking code oraz odnośnik do strony, na której można śledzić paczkę. Tutaj także można wysłać w każdej chwili wiadomość do pośrednika, korzystając z ich message box'a na dole strony. Po złożeniu zamówienia warto zaglądać tutaj, aby sprawdzić dostępność przedmiotów. Jeżeli nie będą one dostępne, 42agent zwykle proponuje w zamian inną rzecz, lub usunięcie jej z listy zakupów, zwykle przed otrzymaniem pierwszej wpłaty. Dopiero, gdy wszystkie rzeczy na pewno są dostępne, otrzymacie wezwanie do zapłaty, w którą będzie wliczony ich koszt oraz przesyłka na terenie Chin i prowizja dla pośrednika. Po tym, jak poszczególne rzeczy dotrą do ich biura (ok. tydzień od złożenia zamówienia), otrzymacie zdjęcie z zapytaniem czy kolor i ilość zamówionych przedmiotów się zgadza, jeśli tak, pozostaje wybrać metodę przesyłki, zapłacić i cierpliwie czekać. - Krok 4: Akceptowane metody płatności i koszty przesyłki - Taobaoring akceptuje zarówno płatność za pomocą serwisu PayPal, jak i zwykłego przelewu bankowego czy karty kredytowej przystosowanej do zagranicznych płatności internetowych (Western Union). Nie zapomnijcie o tym, że zarówno do pierwszej jak i do ostatniej wymienionej przeze mnie metody płatności należy doliczyć prowizję (w przypadku PayPal jest to 4,4% całości kwoty + 0,3$, a Western Union życzy sobie 7% całości kwoty za swe usługi). Przykładowo, jeżeli zamówicie rzeczy o wartości 100$ z wliczoną w tę kwotę prowizją dla pośrednika i wysyłką na terenie Chin, to aby zapłacić PayPal'em należy pomnożyć ją przez 1,044 i dodać 0,3. Przy zapłacie za pomocą przelewu bankowego należy przesłać naszemu agentowi potwierdzenie przelewu pobrane ze strony banku. Będzie on również dłużej księgowany w przeciwieństwie do płatności PayPal. Przed złożeniem zamówienia należy przygotować się na to, że koszty przesyłki będą drogie. Za paczkę do 2 kg (+/- 6 sztuk ubrań) zapłacimy 100+ zł. Im więcej rzeczy zamówimy, tym większe koszty będziemy musieli pokryć. W przypadku wyboru metody przesyłki, zazwyczaj decyduję się na Singapore Airmail (gdy moje zamówienie nie przekracza 2 kg) lub Chinese Air. Obie z nich mają rozsądne ceny i mimo dłuższego czasu oczekiwania, jest mniejsza szansa, że zostaną one zatrzymane w cle i obłożone podatkiem VAT. Nie bójcie się prosić o oznaczenie paczki jako "gift" i zaniżenie jej wartości, jeżeli wartość waszego zamówienia przekracza 40$. Znacznie zmniejsza to szansę na problemy z celnikami i oszczędza dużo nerwów. Na koniec tego punktu krótkie porównanie cen w przypadku poszczególnych metod przesyłki: za paczkę o wadze 985 gramów zapłacimy 43,59$ wybierając EMS, 26,94$ za Chinese Air i 21,56$ za Singapore Airmail. Na koniec chciałabym zamieścić listę sklepów oferujących rzeczy w stylu mori i opisać kilka z nich, z których miałam przyjemność już zamawiać. Jeżeli jednak znacie inne sklepiki, które nie zostały wymienione poniżej, śmiało, dajcie mi o nich znać, a z chęcią je tu dodam. Zależy mi na tym, aby lista była jak najbardziej kompletna. Taobao: Koreańskie: ♥ Goroke: ♥ Olivon: ♥ Sechuna: Jednym z moich ulubionych sklepików jest DearLi - chińska marka oferująca rzeczy w stylu mori, natural kei i nie tylko! Jest to jeden z droższych sklepików, jednak osobiście uważam, że ubrania są warte swojej ceny, ponieważ wszystkie rzeczy są ich własnymi projektami, a także są wykonane z wysokiej jakości materiałów. Dodatkowo DearLi ma w sprzedaży kilka rozmiarów, które w dużej mierze odpowiadają europejskim wymiarom. Ponadto na zdjęciach możemy zobaczyć jak dana rzecz prezentowałaby się na wyższej, niż przeciętna Azjatka dziewczynie: modelka ich sklepu - Lang Lang ma 167 cm wzrostu. Nie można również nie wspomnieć o przepięknych, niemal bajkowych sesjach zdjęciowych, które same w sobie aż zachęcają do kupna! Kolejnymi sklepami, do których często zaglądam są Slxi i Mikou0628, ponieważ mają w swojej ofercie ubrania drugiej ulubionej marki mori - Cawaii. Zarówno z jednego, jak i z drugiego sklepu, rzeczy przychodziły mi nowe, z oryginalnymi metkami, poza tym jakość sama w sobie świadczyła o tym, że warto nie raz od nich zamawiać. Cawaii posiadają w swojej ofercie ubrania, które można nosić na wiele sposobów, np. często ich sukienki są przeznaczone do noszenia jako spódnice i odwrotnie. Wiele rzeczy ich marki zawiera tzw. "fałszywe warstwy", dzięki którym nasze zestawy będą wyglądały na bardziej dopracowane. Ponadto posiadają również kolekcje dla dojrzalszych mori girls, opisaną na zdjęciach jako "otona". Oba sklepiki sprzedają również podróbki japońskiej marki Favourite One, które są zwykle nieco słabszej jakości, niż rzeczy pochodzące z aukcjami zawierającymi zdjęcia charakterystyczne dla Cawaii (sklejka poniżej). Pamiętajcie, aby zwrócić na nie uwagę podczas zakupów. Zwykle wyglądają one w ten sposób i są opisane nazwą marki: Na zakończenie kolejnego postu na moim blogu chciałabym pokazać Wam mój ulubiony zestaw na jesień, tym razem dla odmiany - z legginsami i nieco krótszą sukienką (a właściwie spódniczką, którą można nosić również jako sukienkę). Mam nadzieję, że udało mi się jak najdokładniej opisać cały proces związany z zamawianiem z taobao. W razie uwag i wątpliwości śmiało piszcie w komentarzach! Postaram się częściej tutaj pojawiać, z nieco krótszymi artykułami. Moja głowa jest pełna coraz to nowych pomysłów, jednak czas nie pozwala mi na ich realizację... Mam jednak nadzieję, że mimo to wciąż będziecie zaglądać na mojego bloga w poszukiwaniu porad i inspiracji. Kto wie, może uda mi się zachęcić nowe osoby do tego stylu! Dziękuję za przeczytanie tego postu i pozdrawiam!