W innym miejscu czytamy: „Gdy zaś kto nie ma Ducha Chrystusowego, ten nie jest Jego” (Rz 8:9). Jezus zapewniał uczniów, że ich stosunek do Ducha Świętego zmieni się po Golgocie: „Przebywa wśród was i w was będzie” (J 14:17). Powiedział także, że będzie to nieustająca społeczność: „aby był z wami na wieki” (J 14:16).
KONGREGACJA NAUKI WIARY. LIST DO BISKUPÓW KOŚCIOŁA KATOLICKIEGO O NIEKTÓRYCH ASPEKTACH MEDYTACJI CHRZEŚCIJAŃSKIEJ. (15 października 1989) I. WPROWADZENIE. 1. Wielu chrześcijan gorąco pragnie dzisiaj nauczyć się autentycznej modlitwy, chociaż współczesna kultura ogromnie utrudnia zaspokojenie odczuwanej przez nich potrzeby ciszy
Boską osobą Ducha Świętego Kościół został obdarzony dopiero w pięćdziesiąt dni po zmartwychwstaniu Pana Jezusa (por. Dz 2). Toteż argumentów, że Duch Święty jest kimś osobowym, w Starym Testamencie szukać raczej nie będziemy. Jednak nawet Stary Testament wielokrotnie tą prawdą prześwituje.
5. Świadectwo działania Ducha Świętego. Papież Franciszek wzywa nas: „Niezapominajce często wzywać Ducha Świętego, każdego dnia… To bardzo ważne, aby modlić się do Ducha Świętego”. Wtedy otrzymujemy większą moc do przeżywania swojej wiary i dawania o niej świadectwo. 6. Dialog rodzinny wokół tematu
Modlitwa do ducha świętego na rozpoczęcie dnia. Modlitwa do Ducha Świętego na rozpoczęcie dnia to akt, który prowadzi nas ku blaskowi niezwykłego światła — światła Ducha Przenajświętszego. Kiedy się modlimy, prosimy, aby napełnił nas Jezus swoją obecnością i miłością.
Wśród darów danych nam przez Boga dar Ducha Świętego jest najważniejszy, jest źródłem wszystkich pozostałych. Modlimy się do Ducha Świętego jako Pana, dawcy życia. Duch Święty daje nam życie Boże. Przez chrzest Bóg daje nam udział w swym boskim życiu.
się o nich przygotowując się do sakramentu bierzmowania, a przyzywamy ich w starożytnej modlitwie nazywanej "Sekwencją do Ducha Świętego". Są to dary: mądrości, rozumu, rady, męstwa, umiejętności, pobożności i bojaźni Bożej”. 2. Dar mądrości „ I. Tak więc pierwszym darem Ducha Świętego według tego tradycyjnego wykazu
Bez Niego pozostajemy daleko od Boga. Istnieją również inne modlitywy do Ducha Świętego. Jak otworzyć się na Ducha Świętego? Chcąc otworzyć się na Ducha Świętego, staraj się często śpiewać. Nie zawsze muszą to być pobożne pieśni; również mogą być świeckie, radosne piosenki, jeśli nie zawierają gorszących i
Modlitwa o wstawiennictwo błogosławionego kardynała Wyszyńskiego. Ukochany Kardynale Stefanie Wyszyński, Opiekunie wszystkich Polaków, Orędowniku w każdej trudnej sytuacji rodaków, Ojcze narodu Polskiego, Obrońco uciśnionego, Proszę dziś o Twoje wstawiennictwo do Boga jedynego [ intencja..] Wiem, że nie opuścisz mnie w potrzebie.
Obecność Ducha Świętego widoczna jest w sposób szczególny w modlitwie Jezusa. Łukasz opowiada, że w momencie chrztu w Jordanie, „gdy [Jezus] się modlił, otworzyło się niebo i Duch
crxVK. Św. Peregryna to patron wszystkich ludzi chorych na raka. Poznaj modlitwy do Św. Peregryna w intencji wszystkich chorych na raka. Modlitwa jest naturalnym przejawem naszej relacji z Bogiem, jest komunikacją między Bogiem a nami (niezależnie od tego, czy jest mówiona na głos, czy nie). Ale to nie znaczy, że modlitwa jest łatwa i prosta. Uczymy się modlić w ten sam sposób, w jaki dziecko uczy się mówić. Modlitwa, jako środek łaski, jest kanałem, przez który Bóg objawia ludziom swoją wolę. Modlimy się, ponieważ zostaliśmy stworzeni do społeczności z Bogiem i pojednani z Nim w Chrystusie Jezusie. Zwracamy się do Boga w modlitwie, ponieważ Mu ufamy i chcemy we wszystkim czynić Jego wolę. Pan zna wszystkie nasze radości, jak również wszystkie trudności, i pomaga nam przez Ducha Świętego. Modlimy się do Boga, ponieważ polegamy na Nim i szukamy Jego przewodnictwa, siły i pokoju. Sam Jezus bardzo często się modlił i uczył swoich uczniów tego samego. Modlitwa do Św. Peregryna I Święty Peregrynie, dałeś nam przykład do naśladowania bo jako chrześcijanin byłeś oddany miłości, jako Serwita byłeś wierny w służbie, jako pokutnik pokornie uznawałeś swój grzech, dotknięty – cierpliwie znosiłeś cierpienie. Oręduj za nami u Ojca Niebieskiego abyśmy jak Ty, oddani, pokorni i cierpliwi mogli otrzymać od Jezusa Chrystusa łaskę, o którą prosimy. Amen. Modlitwa do Św. Peregryna IIModlitwa o cudModlitwa przeciw złym myślom i koszmaromModlitwa / Koronka za chorych na raka – do św. PeregrynaModlitwa początkowa (odmawiana każdego dnia)Modlitwa końcowa (odmawiana każdego dnia)Dzień 1Dzień 2Dzień 3 Abyśmy mieli odwagę ofiarowywać nasze cierpienia w łączności z Krzyżem, święty Peregrynie, módl się za nami. Ojcze nasz…, Zdrowaś Maryjo… Dzień 4Dzień 5Dzień 6Dzień 7Dzień 8Dzień 9Zobacz też: Modlitwa do Św. Peregryna I Święty Peregrynie, dałeś nam przykład do naśladowania bo jako chrześcijanin byłeś oddany miłości, jako Serwita byłeś wierny w służbie, jako pokutnik pokornie uznawałeś swój grzech, dotknięty – cierpliwie znosiłeś cierpienie. Oręduj za nami u Ojca Niebieskiego abyśmy jak Ty, oddani, pokorni i cierpliwi mogli otrzymać od Jezusa Chrystusa łaskę, o którą prosimy. Amen. Modlitwa do Św. Peregryna II O Święty Peregrynie, Ty, którego zwano „potężnym” i „cudownym pracownikiem” z powodu licznych cudów, które otrzymywałeś od Boga dla tych, którzy uciekali się do Ciebie. Przez tak wiele lat znosiłeś na swym własnym ciele chorobę rakową, która niszczy samą istotę naszego jestestwa, i który uciekłeś się do Źródła wszelkiej łaski, gdy człowiek był już bezsilny. Zostałeś wyróżniony wizją Chrystusa, który zszedł z Krzyża by Cię uzdrowić. Proś Boga i Matkę Boską o uzdrowienie dla tych chorych, których powierzamy Tobie. Wsparci w ten sposób przez Twe potężne wstawiennictwo będziemy śpiewać Bogu, teraz i na wieki, pieśń wdzięczności za Jego wielką dobroć i miłosierdzie. Amen. Modlitwa o cud Panie Jezu, stoję przed Tobą taki jaki jestem. Przepraszam za moje grzechy, żałuję za nie, proszę przebacz mi. W Twoje imię przebaczam wszystkim cokolwiek uczynili przeciwko mnie. Wyrzekam się szatana, złych duchów i ich dzieł. Oddaję się Tobie Panie Jezu całkowicie teraz i na wieki. Zapraszam Cię do mojego życia, przyjmuję Cię jako mojego Pana i Odkupiciela. Uzdrów mnie, odmień mnie, wzmocnij na ciele, duszy i umyśle. Przybądź Panie Jezu, osłoń mnie Najdroższą Krwią Twoją i napełnij Swoim Duchem Świętym. Kocham Ciebie Panie Jezu. Dzięki Ci składam. Pragnę podążać za Tobą każdego dnia w moim życiu. Amen. Maryjo Matko moja, Królowo Pokoju, Święty Peregrynie Patronie chorych na raka, Wszyscy Aniołowie i Święci, przyjdźcie mi ku pomocy. Odmawiaj tę modlitwę z wiarą, bez względu na to jak się czujesz. Kiedy dojdziesz do takiego stanu, że będziesz szczerze pojmował każde słowo całym swoim sercem, doznasz duchowej łaski. Doświadczysz obecności Jezusa i On odmieni całe twoje życie w bardzo szczególny sposób. Przekonasz się. Modlitwa przeciw złym myślom i koszmarom O Panie, Jezu Chryste, ukochany mój i Wszechpotężny Boże, pełen dobroci i miłosierdzia, proszę Cię najpokorniej i z największą ufnością, na jaką moje serce zdobyć się może racz uwolnić mnie od wszystkich złych, bluźnierczych, nieczystych, napastliwych myśli. Oddal ode mnie wszelki lęk i niepokój. Wyzwól od nocnych koszmarów. Spełnij o Panie swoją obietnicę, którą dałeś Kościołowi w Wieczerniku i którą ponawiasz wobec nas podczas każdej Mszy Świętej: „Pokój Mój zostawiam wam, pokój Mój wam daję. Nie tak, jak daje Świat. Ja wam daję. ” Jeśli zaś w napastliwych, natrętnych myślach, które zadają mi tyle cierpień jest udział złego ducha, proszę pokornie: Ty sam Panie mój i Boże, Zbawicielu kochany, rozkaż mu by odszedł ode mnie i nie wracał więcej. Niech znajdę w Twoim Najświętszym Sercu ucieczkę, oparcie i schronienie, abym mógł wychwalać potęgę Twojego nieskończonego Miłosierdzia. Jezu ufam Tobie! Udziel mi i moim bliskim Swojego Błogosławieństwa, Który żyjesz i królujesz na wieki wieków. Amen. Modlitwy do św. Peregryna Modlitwa / Koronka za chorych na raka – do św. Peregryna Modlitwa początkowa (odmawiana każdego dnia) Święty Sługo Boży, Peregrynie, wznosimy prośby o uzdrowienie. Wstaw się za nami! Bóg uzdrowił ciebie, a i ty wielu uzdrowiłeś swoimi wstawienniczymi modlitwami. Uproś uzdrowienie (wymień osobę, za którą się modlisz). Na kolanach prosimy cię o pomoc w wyproszeniu zdrowia. Z pokorą uznajemy nasze fizyczne ograniczenia i słabości. Jesteśmy słabi i bezsilni. Całkowicie zależni od Boga. Prosimy więc o twoją modlitwę… Modlitwa końcowa (odmawiana każdego dnia) Wiemy, święty Peregrynie, że jesteś potężnym orędownikiem, bo całe życie oddałeś bez reszty Bogu. Wiemy, że tak jak modlisz się o nasze zdrowie, tak jeszcze goręcej modlisz się o nasze zbawienie. Życie święte, jakie wiodłeś, ważniejsze jest od życia wolnego od cierpienia i choroby. Módl się o nasze uzdrowienie, ale jeszcze mocniej módl się o to, abyśmy tak jak ty byli blisko Boga. Chwała Ojcu i Synowi, i Duchowi Świętemu, jak była na początku, teraz i zawsze, i na wieki wieków. Amen. Dzień 1 Abyśmy nie pozwolili, żeby choroba doprowadziła nas do rozpaczy, święty Peregrynie, módl się za nami. Ojcze nasz…, Zdrowaś Maryjo… Dzień 2 Abyśmy trwali w nadziei, święty Peregrynie, módl się za nami. Ojcze nasz…, Zdrowaś Maryjo… Dzień 3 Abyśmy mieli odwagę ofiarowywać nasze cierpienia w łączności z Krzyżem, święty Peregrynie, módl się za nami. Ojcze nasz…, Zdrowaś Maryjo… Dzień 4 Abyśmy zostali pocieszeni w samotności cierpienia, święty Peregrynie, módl się za nami. Ojcze nasz…, Zdrowaś Maryjo… Dzień 5 Aby strach przed śmiercią ustąpił miejsca nadziei na życie wieczne, święty Peregrynie, módl się za nami. Ojcze nasz…, Zdrowaś Maryjo… Dzień 6 Aby cierpienie nie zabiło w nas radości, święty Peregrynie, módl się za nami. Ojcze nasz…, Zdrowaś Maryjo… Dzień 7 Aby nasz ból nie wprawił nas w egoizm, aby nie przeszkadzał nam myśleć o innych, święty Peregrynie, módl się za nami. Ojcze nasz…, Zdrowaś Maryjo… Dzień 8 Aby ta choroba nauczyła mnie coraz bardziej pokładać ufność w Bogu, święty Peregrynie, módl się za nami. Ojcze nasz…, Zdrowaś Maryjo… Dzień 9 Abyśmy naszym życiem nade wszystko sławili Boga, święty Peregrynie, módl się za nami. Ojcze nasz…, Zdrowaś Maryjo…
Transkrypcja audio Na czym polega modlitwa w Duchu? Czy możemy przez przypadek modlić się poza Duchem? Jest to dobre pytanie, zadane przez jedną ze słuchaczek. Pisze ona: „Pastorze, czy mógłbyś nauczyć mnie “modlić się w Duchu”? Paweł i Juda wzywają nas do tego. Na czym to więc polega? Czy możesz powiedzieć czym różni się modlitwa w Duchu od takiej, która jest poza Duchem?”. Zacznijmy od przypomnienia, że modlitwa nie jest jedyną rzeczą, którą, jako chrześcijanie jesteśmy wezwani, by czynić „w Duchu”, lub „według Ducha”. A tak w ogóle warto dodać, że greckie wyrażenie en pneumati czasami w Biblii tłumaczone jest jako „według Ducha”, a innym razem „w Duchu”. Nie wydaje mi się jednak, aby Pawłowi chodziło o dwa różne znaczenia. Na przykład: Galacjan 5,16: Według Ducha 8,13: Sprawy ciała Duchem Koryntian 12,3: Wyznawajcie w Duchu Świętym, że Jezus jest 3,3: Czcijcie Boga w Koryntian 14,16: Dziękujcie w 6,1: Poprawiajcie brata w Duchu. Tak więc, te dwa nakazy z Judy 20 („módlcie się w Duchu Świętym”) i Efezjan 6,17-18 („Weź…miecz Ducha, którym jest Słowo Boże. W każdej modlitwie i prośbie zanoście o każdym czasie modły w Duchu”), te dwa nakazy, by modlić się w Duchu nie są wyjątkowe. Dotyczą całego chrześcijańskiego życia, które ma być prowadzone w Duchu. Wszystko, co robimy, mamy robić w Duchu lub według Ducha. Przy okazji dodam, że moim zdaniem „modlitwa w Duchu” nie odnosi się do modlitwy językami, w języku niebiańskim. Chciałbym to tutaj zaznaczyć, ponieważ niektórzy tak myślą. Powód dla którego tak nie uważam znajduje się w Efezjan 6,18, gdzie czytamy: „zanoście o każdym czasie modły w Duchu”. I nie oznacza to, że powinniśmy modlić się językami o każdym czasie. Mowa tutaj o wszystkich naszych modlitwach. Wszystkie nasze modlitwy mają być zanoszone w Duchu, nie jedynie ich część. Modlitwy kierowane przez Ducha Oto moje zrozumienie “modlenia się w Duchu”: wyrażenie to oznacza, że Duch Święty pobudza nas do modlitwy, a następnie nas w niej prowadzi. Duch nas do niej zachęca; On jest tym, który ją w nas wzbudza i prowadzi. To, o jakie rzeczy się modlimy jest kształtowane i określane przez Ducha Świętego. Tak więc, to Jego moc prowadzi nas podczas modlitwy i Jego przewodnictwo kieruje naszą modlitwą. Pozwólcie, że wskażę kilka fragmentów, na podstawie których wyciągam takie wnioski. W Rzymian 8,26 Paweł pisze: „Podobnie i Duch wspiera nas w niemocy naszej; nie wiemy bowiem, o co się modlić, jak należy, ale sam Duch wstawia się za nami w niewysłowionych westchnieniach”. Rozumiem, że oznacza to, iż w niektórych sytuacjach nasze ciężary są tak ciężkie, że brakuje nam słów, właściwych słów, lecz mimo to wzdychamy do Boga. Nasze westchnienia kierowane są do Boga, a westchnienie wypływające z serca napełnionego Duchem jest westchnieniem samego Ducha, którego Bóg doskonale rozumie. W ten sposób Duch wspiera nas w modlitwie. I wydaje mi się, że na podstawie tego wersetu możemy wysnuć ogólny wniosek, że Duch czyni to regularnie — nie tylko wtedy, gdy brakuje nam słów. On jest naszą wielką pomocą w czasie modlitwy. Gdy się modlimy, to On nas pobudza, uzdalnia i wzmacnia. Na myśl przychodzi mi również Rzymian 8,15-16, gdzie Paweł mówi: „Wszak nie wzięliście ducha niewoli, by znowu ulegać bojaźni, lecz wzięliście ducha synostwa, w którym wołamy [czyli modlimy się]: Abba, Ojcze! Ten to Duch świadczy wespół z duchem naszym, że dziećmi Bożymi jesteśmy”. Innymi słowy, Duch działa w naszych sercach, by pobudzić nas do wołania, do szczerej modlitwy: „Ojcze, Ojcze!”. W ten sposób słowa, które wypowiadamy z wiarą w to, że Bóg jest naszym Ojcem, są wynikiem działania Ducha. Uwielbiam ten tekst. Moje wołanie do Boga, jako do mojego Ojca, jest działaniem Ducha. Nie zwracałbym, się do Boga, jak do Ojca, jako zależne i bezsilne dziecko, gdyby nie działał w moim życiu Duch. To coś pięknego. Na tym właśnie polega świadczenie Ducha Świętego. I do tego dodałbym pobudzanie — uzdalnianie, podtrzymywanie i wzmacnianie — wszystkie te słowa odnoszące się do naszej modlitwy, pomagają nam modlić się tak, jak powinniśmy. Jakuba 4,3 mówi: „Prosicie, a nie otrzymujecie, dlatego że źle prosicie [mając złe motywacje], zamyślając to zużyć na zaspokojenie swoich namiętności”. To byłby przykład modlenia się poza Duchem, ponieważ Duch nigdy nie prowadziłby nas w modlitwie, która wypływa ze złych motywacji. On tego nie robi; On jest Duchem Świętym. Jedną z ważnych funkcji Ducha podczas modlitwy jest strzeżenie nas przed modleniem się ze złymi motywacjami i o niewłaściwe rzeczy. Jezus uczył nas, aby „święć się imię Twoje” było na początku, jako priorytet podczas naszych modlitw (Mateusza 6,9) . To właśnie to Duch Święty czyni nieustannie. Kształtuje nasze modlitwy, nadając im właściwe motywacje, właściwe priorytety, a także wzbudzając w nas pasję względem Bożej zwierzchności. Zatem “modlitwę w Duchu” rozumiem tak, że to Duch pobudza nas i prowadzi w modlitwie. To, że się modlimy i o co się modlimy zawdzięczamy Duchowi Świętemu. Dokonywanie cudu Pytanie brzmi: Jak ma to wyglądać w praktyce? Jest to tak naprawdę częścią bardziej złożonego pytania: Jak robić cokolwiek w życiu chrześcijańskim, by można było powiedzieć: „Nie ja, lecz łaska Boża, która jest ze mną”? (1 Koryntian 15,10), albo: „Nie ja, ale moc Ducha Świętego, która mnie uzdalnia?”. Albo Galacjan 2,20: Z Chrystusem jestem ukrzyżowany; żyję więc już nie ja, ale żyje we mnie Chrystus [przez Ducha]; a obecne życie moje w ciele jest życiem w wierze w Syna Bożego, który mnie umiłował i wydał samego siebie za mnie. Tak więc całe życie chrześcijańskie, łącznie z modlitwą, jest wielkim cudem i tajemnicą. Doświadczamy cudu, ale to Duch jest jego autorem i to On go inicjuje, podtrzymuje i kieruje. Uważam też, że werset z Galacjan 2,20 wyjawia nam sekret, jak się to dzieje. Z jednej strony Paweł mówi: „żyję więc już nie ja — żyje we mnie Chrystus”, albo: „Duch we mnie żyje i prowadzi mnie”. Zaraz potem mówi: „A obecne życie moje w ciele jest życiem w wierze w Syna Bożego”. Ja użyłbym następujących słów: „Żyję z wiary w działanie Ducha Świętego, dzięki dziełu Chrystusa”. Więc oto mój wniosek płynący z tego tekstu: Duch Chrystusa działa w życiu Pawła poprzez jego wiarę w to, że czyni to właśnie sam Chrystus. Oprzyj się na Bożych obietnicach A oto potwierdzenie tego, że zmierzamy w prawidłowym kierunku, interpretując w ten sposób Galacjan 2,20: w Galacjan 3,5 Paweł mówi: „Czy ten, który daje wam Ducha…”. Pomyślmy więc o Bogu, który udziela nam Ducha podczas modlitwy. „Czy ten, który daje wam Ducha i dokonuje wśród was cudów, czyni to na podstawie uczynków zakonu [nie], czy na podstawie słuchania z wiarą [tak]?”. Inaczej mówiąc, dany nam jest Duch Boży, abyśmy mogli modlić się w Duchu. I Paweł mówi, że to udzielenie Ducha jest wynikiem słuchania z wiarą. Słyszymy obietnicę: „Pomogę ci. Wzmocnię cię. Podtrzymam cię w modlitwie moim Duchem Świętym”. I wierzymy w to. I przez tę wiarę Duch działa, pobudzając nas, podtrzymując i prowadząc w modlitwie. Moją odpowiedzią na pytanie, czym jest modlitwa w ciele, jest to: modlitwa bez wiary w obietnicę, że Duch Święty pobudza nas i prowadzi w modlitwie. A modlić się w Duchu oznacza, że ufamy obietnicy Bożej pomocy, poprzez Ducha Świętego, tak, że przez tę wiarę Duch Święty jest nam udzielany i nasze modlitwy są wznoszone i kierowane przez Ducha. Co za wspaniały dar. Wykorzystano za zgodą DesiringGod
Dlaczego, pomimo że modlę się do Ducha Świętego, nie umiem jeszcze fruwać? A bardzo bym chciał. Chciałbym jak św. Piotr mieć tak charyzmatyczną wiarę, żeby przejść się po wodzie. Albo jak św. Filip Neri - z małego garnka nakarmić kilkadziesiąt osób zupą, która się rozmnożyła, jak chleb na pustyni. Albo jak Mała Arabka lewitować w powietrzu. Tylko, z drugiej strony - po co mi te fajerwerki? Najciekawszym elementem powyższego akapitu jest ukryty motyw przewodni, mianowicie: "JA, JA nie umiem! JA bym chciał, nawet bardzo". Aż wreszcie: "po co MI to"? Czy modląc się o Ducha Świętego, o wylanie Jego darów i Jego moc - robimy to z takim zamiarem, z jakim mechanik samochodowy montuje turbosprężarkę do silnika samochodu? Na wstępie mała dygresja dla niezorientowanych: silnik spalinowy działa w ten sposób, że jest w nim cylinder - taki kawałek żeliwnej "rury" (w zwyczajnych silnikach są zwykle cztery cylindry, w maluchu były dwa, w mocniejszych jest sześć, osiem, dwanaście cylindrów; jest też jeden szesnastocylindrowy wyjątek). Od dołu cylindra jest tłok, od góry świeca, która daje ogień, i wtryskiwacz, przez który wtryskiwane jest paliwo. Ten tłok pracuje w zakresie góra-dół. Fakt, że koła w samochodzie się kręcą, jest skutkiem tego, że w cylinder zasysane jest powietrze, potem wtryskiwane paliwo i w momencie największego ściśnięcia tego powietrza i paliwa w cylindrze przez tłok - świeca daje ogień i poprzez zapalenie się mieszanki następuje rozprężenie (taki wybuch, w rzeczywistości bardzo szybkie zapalenie się paliwa), więc tłok jest wypychany z dużą siłą w dół. (Jeśli dotrwałeś do tego miejsca, to gratuluję! Jeszcze jedno zdaniem o turbosprężarce i przejdziemy do Ducha Świętego.) Turbosprężarka działa tak, że w ten sam cylinder wciskane jest dużo więcej powietrza niż normalnie było zasysane, co prowadzi do tego, że ten "wybuch" mieszanki paliwa i powietrza jest dużo silniejszy, ponieważ tym razem powietrza jest wtłoczone dużo więcej. Skutek? Silnik ma dużo więcej MOCY! Wracając do naszego pytania o modlitwę do Ducha Świętego - czy nie jest właśnie tak, że wyciągamy ręce do góry, modląc się o to, by Duch Boży na nas zstąpił, dodał nam mocy, światła, energii, charyzmatów, wiary, miłości i czego tam jeszcze? Bo chcemy mieć więcej mocy? Chcemy, żeby Duch Pański był naszym TURBO - żeby nas wsparł swoją siłą! Czasem mówimy o jakimś miejscu, że panuje tam duch współpracy. Albo że duch tego miejsca jest taki a taki. Innymi słowy stwierdzamy, że duch to inaczej istota, treść, charakter czegoś. Czasem jednak pomijamy to znaczenie słowa "duch" i Ducha Świętego traktujemy tylko jako tchnienie - zgodnie zresztą ze starotestamentowym określeniem Ducha Bożego, które w języku hebrajskim brzmi "ruah", czyli tchnienie. Ale skoro sprowadzamy Ducha Świętego tylko do tego ożywczego tchnienia, to traktujemy Go dokładnie jak… turbosprężarkę. Może będę nad wyraz stanowczy, ale mam wrażenie, że na modlitwie najczęściej chcemy, żeby Duch Święty "pompował" w nas energię, żeby zstąpił na nas i umocnił. Jako podstawę naszego oczekiwania przywołujemy zesłanie Ducha Świętego na apostołów w dniu Pięćdziesiątnicy. Ale czy ci ludzie, którzy byli wówczas w jerozolimskim Wieczerniku - to ci sami, którzy wcześniej cwaniakowali, żeby jeden siedział w niebie po prawej stronie Jezusa, a drugi po lewej? Ci sami, którzy niedawno wyparli się, że znają Jezusa? Ci sami, którzy przysnęli w Ogrójcu, a potem chcieli, by Duch Boży doładował ich słabe charaktery? Owszem, to byli ci sami uczniowie, ale nie tacy sami jak wcześniej. To byli uczniowie całkowicie zdecydowani, aby poświęcić swoje życie dla Boga, i doświadczeni cierpieniem męki Pańskiej. Przeżywszy własną mękę słabości i nicości - zapragnęli wreszcie samego Boga. Pragnęli, aby On w nich działał, żeby nie oni żyli w sobie, ale by mocą Ducha Świętego żył w nich Chrystus Pan. Nie chcieli montować turbo w stary silnik… Ten Bóg, którego apostołowie tak pragnęli, zstąpił na nich. I od tej pory już naprawdę byli nowymi ludźmi. Nie idealnymi, a jednak nowymi. Duch Święty to trzecia Osoba Boska, Bóg i Pan. Ma swoją istotę, swoją "boską treść", swój charakter. On chce mnie zjednoczyć z Ojcem i Synem, chce być we mnie taką miłością Boga, że moje życie będzie już odnosiło się tylko do Niego. Wszystko, co będę robił, i każda chwila trwania mojego życia - wszystko będzie zanurzone w Bogu i będzie służyło budowaniu Jego królestwa. To jest właśnie istota Boga samego. I tutaj dochodzimy do sedna sprawy. Czy chcesz, żeby Bóg działał w tobie i był w tobie tym, który wierzy, ma nadzieję, kocha? Czy wolałbyś, żeby Duch Święty tylko wzmocnił dotychczasowego ciebie, twój charakter - by dodał siebie do TWOJEJ tożsamości, którą tak sobie cenisz? Innymi słowy: czy pragniesz, by Bóg wzmocnił twoje "ja", czy wolisz, by ON stał się w tobie? Wybór modlitwy do Ducha Świętego należy do ciebie…
Największe wrażenie robiło na nich jednak to, jak się modlił. Tak bardzo pragnęli, by On wprowadził ich w tę więź z Bogiem, w której sam trwał. Naucz nas modlić sięTen widok musiał ich fascynować. Obserwowali Jezusa w przeróżnych sytuacjach codzienności. Wędrowali z Nim, jedli, odpoczywali, pływali łodzią po jeziorze, razem szukali noclegu w drodze. Największe wrażenie robiło na nich jednak to, jak się modlił. Tak było i tym razem. Nikt nie ośmielił się Mu także:Papież: Chleb z modlitwy „Ojcze nasz” to także woda, lekarstwa, dom, praca…Jego modlitwa trwała nieraz bardzo długo. Ewangelie wspominają, że potrafił całą noc spędzić na modlitwie… W jaki sposób modlił się, gdy był na osobności? Tego nie wiedzieli. Modlili się razem z Nim słowami psalmów, słuchali, jak w synagodze wyjaśniał Słowo, pochylony nad świętymi zwojami, odmawiali Sz’ma Izrael, wraz z Nim wyznając swą wiarę. Ale gdy był sam, Jego modlitwa stawała się dla nich tajemnicą. W niepojęty dla nich sposób, cały jakby zanurzał się w razem, gdy skończył, jeden z nich powiedział: „Panie, naucz nas się modlić”. Mimo że znali tradycję modlitewną Izraela, odmawiając codziennie zalecane prawem modlitwy, odczuwali duchowy głód. Tak bardzo pragnęli, by On wprowadził ich w tę więź z Bogiem, w której sam trwał. By dał im poznać swoją modlicie się, mówcie: Ojcze…”. To nie była częsta formuła modlitewna. W tekstach biblijnych Bóg co prawda nieraz nazywany jest ojcem, nie jest to jednak zachętą, by zwracać się do Niego w ten sposób. Najwyższy, Wszechmocny, Pan, Bóg nasz, Król Świata… Takich tytułów pełne były modlitwy ludu „Abba – Ojcze”? Tak prosto, bezpośrednio, intymnie wręcz? Czy to nie zbytnia śmiałość, nie uzurpacja? A jednak Jezus mówi: „tak się módlcie: Ojcze”…W tym wezwaniu zawiera się cała historia zbawienia. Niesie ono w sobie coś niewyobrażalnego. Wolno nam mówić do Boga: „Ojcze”! Do wszechmocnego Stwórcy, Pana kosmosu, nieogarnionego, nie dającego się zamknąć w żadnym ludzkim pojęciu ani wyobrażeniu, mogę się zwracać jak dziecko, wołające z ufnością do swego taty…Ten który zawsze jest Kimś Innym, jest zarazem bliski, jest kimś najbardziej kochanym i czułym. Czytaj także:Jeśli tylko zechcesz, możesz stać się mieszkaniem dla Trójjedynego Boga [komentarz do Ewangelii]Wyobrażenia„Ojcze”. Nie dla wszystkich jest to łatwe wezwanie. Wymaga ono oczyszczenia wyobrażeń związanych z osobą ojca czy matki, będących naszym życiowym doświadczeniem. Jakże często wpływają one na naszą relację z Bogiem!Nie zawsze przecież, niestety, osobiste wspomnienie ojca wiąże się z doświadczeniem czułej miłości, bezpieczeństwa, opieki… Jak w jednej z popularnych maryjnych pieśni, gdzie słowa: „a kiedy Ojciec rozgniewany siecze…”, brzmią jak echo bolesnej traumy z lat się do Boga – Ojca, oznacza wejść w Jego tajemnicę. Objawia nam ją Jego Syn. Jest to tajemnica niepojętej, najczulszej Ducha Świętego„Ojciec z nieba da Ducha Świętego proszącym Go” – zapewnia nas Pan Jezus. Na szczęście! Bo to On – Duch Święty prowadzi do takiej modlitwy, jakiej uczy nas Pan. On nieustannie przypomina nam, że jesteśmy dziećmi Ojca, który jest w gdy w swej bezsilności nie wiemy, o co i jak się modlić, On sam modli się w nas i woła w naszych sercach: „Abba, Ojcze”!Ewangelia: Łk 11, 1-13 Czytaj także:Zmieniać czy nie zmieniać modlitwę „Ojcze nasz”?