Rynek finansowy to przestrzeń, na której dochodzi do różnego rodzaju transakcji finansowych, kupna, sprzedaży, wymiany. Jest to miejsce przepływu środków od tych, którzy posiadają środki i są gotowi je wydać do podmiotów, które tychże środków potrzebują. Ogólna definicja rynku finansowego mówi, że jest to miejsce
Nie należy go jednak mylić z kontem firmowym. Bramki płatnicze, dostawcy usług płatniczych (PSP), agenci rozliczeniowi, podmioty przetwarzające płatności, niezależne organizacje sprzedaży (ISO) lub główne banki mogą zapewnić Ci konto handlowe. Po zatwierdzeniu wniosku o konto handlowe otrzymasz numer identyfikacyjny sprzedawcy (MID).
Warto wiedzieć, że agenci rozliczeniowi (w rozumieniu ustawy o usługach płatniczych) są od niedawna zobligowani do przekazywania do KAS informacji o transakcjach płatniczych akceptanta, czyli odbiorcy płatności. Może się to dziać na przykład w sytuacji, gdy urząd skarbowy podejrzewa przedsiębiorcę o postępowanie niezgodne z prawem.
Ministerstwo Finansów (MF) zorganizowało webinarium nt. zmian w prawie. Zachęcamy do jego obejrzenia. 28 czerwca 2021 roku Ministerstwo Finansów zorganizowało bezpłatne webinarium pt. „Nowe zasady VAT w handlu elektronicznym od 1 lipca 2021 r., czyli pakiet VAT e-commerce w praktyce polskich firm”. Omawiano zagadnienia związane z:
Ponadto, od lipca, przedsiębiorcy będą mieć możliwość dostosowania działalności w zakresie TAX FREE do zmian, które wejdą w życie od 1 stycznia 2022 roku. Polska jest kolejnym krajem w UE, który wprowadza własny elektroniczny system TAX FREE. Z takich rozwiązań korzystają m.in. Francja, Włochy, Hiszpania, Austria i Estonia.
Agenci rozliczeniowi w III kw. wykazali ponad 11 tys. oszukańczych operacji z wykorzystaniem kart płatniczych. Ich łączna wartość to ponad 6 mln zł. W porównaniu z kwartałem poprzedzającym oznacza to mniej oszustw (o 11 proc.), ale ich wartość wzrosła o ponad 81 proc. Co istotne, zdecydowana większość tych operacji przypadła na
Projekt ustawy wdrażającej obowiązki CESOP został skierowany do prac sejmowych. Projektowane przepisy zaczną obowiązywać od 1 stycznia 2024 r. i stworzą dodatkowe wymogi administracyjne dla dostawców usług płatniczych (w tym banków oraz instytucji płatniczych). Dostawcy usług płatniczych będą zobowiązani do prowadzenia
Agent firmy inwestycyjnej – instytucja wprowadzona do polskiego rynku kapitałowego w ramach ustawy o obrocie instrumentami finansowymi [1] . Agentem firmy inwestycyjnej może być osoba fizyczna (po uzyskaniu wpisu do rejestru agentów firm inwestycyjnych), osoba prawna bądź jednostka organizacyjna nie posiadająca osobowości prawnej.
W dużym uproszczeniu agent ubezpieczeniowy to rodzaj pośrednika ubezpieczeniowego pomiędzy klientem a towarzystwem ubezpieczeniowym. Jest niejako reprezentantem interesów firmy. Jego głównym zadaniem jest umiejętna prezentacja oferty towarzystwa w taki sposób, by zachęcić do niej potencjalnych klientów.
Ź ród ł o: Wyniki w ł asnych bada ń ankietowych autora (2011), respond enci: agenci rozliczeniowi, n=7. Na podstawie zaprezentowanych danych mo ż na uzna ć, ż e na polskim rynku w ostatnich .
j2C85R. Bartosz Ciołkowski: Niektórzy Polacy sądzą, że to firma związana z futbolem. Dlaczego? Bo od wielu lat sponsorujemy Ligę Mistrzów, sponsorowaliśmy również mistrzostwa Europy, które odbywały się w Polsce. Tak naprawdę jesteśmy natomiast firmą z sektora technologii, która przechodzi przez czwartą rewolucję technologiczną. Po co od razu takie duże kwantyfikatory. Powiedz po prostu, że obsługujecie przekazywanie pieniędzy z banku do sklepu. Tak historycznie powstał Mastercard. Ale już kilka lat temu postawiliśmy na połączenie naszego biznesu z ekosystemem fintechowym. Dlaczego? Bo sama płatność jest coraz bardziej uregulowana i konkurencyjna. Natomiast wszystkie obszary wokół płatności, np. systemy do jej procesowania, cyberbezpieczeństwa czy lojalnościowe, pozwalają nam na oferowanie naszym klientom więcej niż do tej pory. Jakie technologie pomagają w rozpowszechnianiu kart płatniczych? W zeszłym roku świętowaliśmy 10. rocznicę płatności zbliżeniowej. To się może wydawać banalne, bo w Polsce ponad 80 proc. kart, których używamy, ma funkcję zbliżeniową, ale na świecie to nie jest takie oczywiste. Inna sprawa to przyjmowanie płatności. Na razie u sprzedawców dominują tradycyjne terminale płatnicze, ale Polska jest jednym z dwóch krajów na świecie, obok Wielkiej Brytanii, w którym testujemy funkcję terminalu płatniczego w smartfonie. Odkryliście potęgę smartfona? Oczywiście, bo wszystko się tam przenosi, spora część życia i gospodarki. Nie może zatem zabraknąć w nich płatności. Karta w telefonie to szybka płatność zbliżeniowa, również z zastosowaniem biometrii. W Polsce mamy już ponad milion użytkowników takich innowacyjnych płatności. Jak się robi biznes w Polsce, będąc dyrektorem generalnym Mastercard? Sama radość i satysfakcja. Jaki macie udział w polskim rynku? Około 44 proc. w obrotach. Jesteście więksi od Visy? W Polsce Visa jest większa od nas. To jest nieduża różnica, kilka procent. Czyli stworzyliście duopol. W skali globalnej dominują dwa schematy płatnicze, dzięki czemu posiadacze kart płatniczych nie muszą się martwić, czy ich płatność kartą w dowolnym miejscu na świecie zostanie przyjęta. Większa konkurencja panuje w obszarze cyfrowym, gdzie swoje rozwiązania do obsługi płatności mają banki, bardzo dobrze rozwijają się też niezależne systemy płatności mobilnych, takie jak polski BLIK. Czy to jest dobry rynek dla takich firm jak Mastercard? Dobry, bo bardzo innowacyjny, wdrażający nowe technologie na międzynarodowym poziomie. Z perspektywy udziału pieniądza elektronicznego w całości obrotu w konsumpcji indywidualnej Polska jest daleko za krajami wysoko rozwiniętymi, ale traktujemy to jako potencjał do wykorzystania. Jaki udział w rynku mają transakcje bezgotówkowe? W Polsce udział płatności bezgotówkowych stanowi nie więcej niż 10 proc. ogółu płatności realizowanych w Polsce w zakresie konsumpcji indywidualnej. Liderem w Europie są kraje skandynawskie, gdzie udział płatności bezgotówkowych dochodzi do 90 proc. Może ludzie czują się po prostu bezpieczniej, mając gotówkę przy sobie? Myślę, że wynika to przede wszystkim z przyzwyczajeń. Płatności bezgotówkowe mają dużo zalet, związanych z wygodą, bezpieczeństwem i kontrolą swoich wydatków. Łatwiej się wydaje z karty, bo nie widać, jak pieniądze znikają z portfela. Pozornie wydaje się, że mając plik pieniędzy w kieszeni, możemy kontrolować wydatki. Ale chcąc prześledzić naszą historię zakupową w nieco dłuższym terminie, np. w ciągu roku, musielibyśmy przejrzeć setki paragonów. Tak, ale do tych paragonów i gotówki tylko my mamy dostęp, a do zapisu elektronicznego wiele innych osób, w tym np. rząd i hakerzy. Wszyscy obawiamy się cyberataków czy wycieków danych. Jednak w Europie poziom zabezpieczeń jest bardzo wysoki i takie sytuacje się właściwie nie zdarzają. Zresztą mamy wybór. Dzisiaj nie ma krajów, w których panuje obowiązek używania kart płatniczych. Ale wiele krajów zmierza do ograniczenia gotówki. Są badania UE, które mówią, że koszt pieniądza gotówkowego dla gospodarki waha się między 0,8–1,2 proc. PKB. Dlatego wiele krajów poszło w kierunku regulacji, np. obowiązku przyjmowania płatności bezgotówkowej. Nie płacenia, ale przyjmowania. W Europie po kryzysie 2008 roku zaczęły to szczególnie chętnie wprowadzać kraje Południa, żeby zwiększyć bazę podatkową. Azja jest tu bardziej zaawansowana. Na przykład Korea Południowa po dużym kryzysie, który tam miał miejsce, zbudowała w ciągu kilkunastu lat system benefitów zachęcający ludzi do korzystania z kart. Koreańczycy mogą sobie odliczyć od podatku kwotę proporcjonalną do ilości pieniądza, który wydają elektronicznie. A jak to wygląda w Polsce? Niedawno Ministerstwo Finansów, chcąc ograniczyć szarą strefę, wprowadziło limit na transakcje gotówkowe w obrocie gospodarczym. Kiedyś wynosił on 15 tys. euro, obecnie 15 tys. zł. Jeśli chodzi o wynagrodzenia, do niedawna prawo stanowiło, że wypłaty pensji trafiają do nas w formie gotówkowej. Teraz przepisy mówią, że w pierwszej kolejności jest to przelew na konto, a pracownik może złożyć wniosek o wypłatę wynagrodzenia w formie gotówkowej. To drobne kroki, które prowadzą do tego, żeby obszarów bezgotówkowych było coraz więcej. Chciałbyś wyeliminować gotówkę z obrotu? Stoję na stanowisku, że to powinien być nasz wybór, to znaczy każdy indywidualnie powinien zdecydować, czy wybiera taką czy inną formę płacenia. Staramy się jednak zachęcić Polaków do przechodzenia na płatności bezgotówkowe. Kto się stara? Fundacja Polska Bezgotówkowa, do której przystąpiły banki, agenci rozliczeniowi, Mastercard, Visa, Związek Banków Polskich i przedstawiciele Ministerstwa Finansów. Jak chcecie przekonać Polaków do używania pieniądza bezgotówkowego? Rozbudowując infrastrukturę, która to umożliwia. Pod koniec zeszłego roku w Polsce mieliśmy 1,5 mln kas fiskalnych i tylko 600 tys. terminali do przyjmowania płatności kartami. Na milion mieszkańców mamy 14–15 tys. takich urządzeń, a średnia europejska to 24 tys. W ostatnich latach bardzo szybko rośliśmy, ale Europa nam ostatnio odjechała właśnie ze względu na szybki rozwój płatności elektronicznych w krajach Południa. Ile kosztuje taki terminal? Od kilkuset złotych do ponad 2 tysięcy. Fundacja refunduje zakup samego urządzenia i pokrywa przez rok koszty jego funkcjonowania. Przedsiębiorca może zobaczyć, jak to działa, na ile to wpłynie na jego obrót i kontakt z klientem. Ilu przedsiębiorców skorzystało? Jeszcze bez wsparcia marketingowego w ciągu trzech miesięcy od startu programu na rynek trafiło ponad 20 tysięcy urządzeń. A jaki jest koszt transakcji kartą dla przedsiębiorcy? Pomiędzy 0,5–1 proc. wartości transakcji. Dlaczego sprzedawca ma akceptować karty płatnicze i za to płacić, skoro pobierając gotówkę, nie płaci nikomu ani grosza? Po pierwsze, bo ma to bezpośrednie przełożenie na jego zarobek. Już kilkanaście procent Polaków płaci jedynie metodami elektronicznymi i ta liczba stale rośnie. Sprzedawca, który nie posiada terminalu do akceptacji płatności kartami płatniczymi, traci tych klientów. Poza tym średnia wartość zakupów w przypadku płatności elektronicznych jest wyższa niż gotówką i również stale rośnie. Gotówka to również czas i energia przeznaczone na jej policzenie i zmagazynowanie, np. dowiezienie do banku. W przypadku bezgotówki robi to za nas technologia. Jak duży budżet ma Fundacja Polska Bezgotówkowa? Docelowo 600 mln złotych. Jesteście w stanie wydać bardzo dużo pieniędzy, żeby nie było gotówki. Wiesz, skąd się wzięło słowo „kredyt”? Chętnie się dowiem... Od łacińskiego credo, wierzę. Można wam wierzyć? Z perspektywy ponad 50 lat historii Mastercard, ponad 20 lat obecności w Polsce, nie było takiej sytuacji, żebyśmy zawiedli zaufanie naszych klientów. Jesteśmy częścią cyfrowej gospodarki, której rozwój będzie przyspieszał. Myślę, że potrafimy pokazać i przedsiębiorcy, i Kowalskiemu, że płatność bezgotówkowa jest wygodna i bezpieczna. Więc tak, zdecydowanie można nam wierzyć.
Już w czwartek o 13:00."Narzędzie do wewnętrznego zgłaszania nieprawidłowości w sektorze finansowym".Celem szkolenia jest pomoc podmiotom rynku finansowego takim jak banki, SKOKi, instytucje płatnicze, agenci rozliczeniowi, operatorzy płatności, pośrednicy płatności, fundusze czy zakłady ubezpieczeń w przestrzeganiu obowiązujących przepisów dotyczących informowania o nieprawidłowościach oraz dobór właściwych narzędzi zgodnych z obowiązującą ustawą AML oraz dyrektywą UE o ochronie o: